Co do płakania to nie jestem pewien.A co do irokezamoja reakcja :"Że co ***a!!!<Przeszukuje gorączkowo Google Grafika>.Co, co to jest?To jakieś coś w stylu irokeza z oklapniętym na oko przodem.Przerażające!Jak on ***a mógł!Gdybym był punkiem chyba bym popełnił samobójstwo."
Cheli: subkultura jest bardzo związana z forsą.Np.Gdyby Bill Jakiśtam z Tokio Hotel miał irokeza i nie płakał w nocy, zalewał się w trupa i brał narkotyki to czy byś go słuchała?
Subkultura emo nie istnieje!!!Ta subkultura to po prostu pop-punk, nazwany emo, żeby się lepiej sprzedawał.Prawdziwe emo było ściśle związane z sukulturą hardcore, co oznacza, że isniała tylko subkultura hardcore.
Emo (skrot od emocional hardcore lub emocore) to styl w muzyce Hardcore ktory powstal w latach 80 XX wieku. Od poczatku byl on zwiazany z subkultura Hardcore a wiec subkultura emo nigdy nie istniala. Z wikipedi: Zauważalne cechy emo to: występujące w jednym utworze, często chaotyczne, przejścia od muzyki głośnej i szybkiej do delikatnej, spokojnej, dynamizm, przerwy melodyczne, szaleńcze/szorstkie krzyki i wrzaski, wściekłe/abstrakcyjne/introspektywne teksty.Ta muzyka ktora wy nazywace emo to poprostu pop punki ktore popkultura nazwala emo bo alternatywniej brzmi co za tym idzie - bedzie sie lepiej sprzedawac.
Komentarze
Odśwież8 maja 2010, 10:28
Wyczerpująca wypowiedź ^^
Odpisz
7 maja 2010, 20:33
Co do płakania to nie jestem pewien.A co do irokezamoja reakcja :"Że co ***a!!!<Przeszukuje gorączkowo Google Grafika>.Co, co to jest?To jakieś coś w stylu irokeza z oklapniętym na oko przodem.Przerażające!Jak on ***a mógł!Gdybym był punkiem chyba bym popełnił samobójstwo."
Odpisz
7 maja 2010, 19:41
Tak,słuchałabym go ^^
Dla Twojej informacji,nie płacze w nocy,a irokeza niedawno se zrobił ^^
Odpisz
7 maja 2010, 17:33
Cheli: subkultura jest bardzo związana z forsą.Np.Gdyby Bill Jakiśtam z Tokio Hotel miał irokeza i nie płakał w nocy, zalewał się w trupa i brał narkotyki to czy byś go słuchała?
Odpisz
7 maja 2010, 17:23
Kurna, emo to emocore, a nie Gejo Hotel czy inne pierdoły.Ten styl to scene, a to subkultura to odłam pop-punku.
Odpisz
7 maja 2010, 16:38
Zgadzam się z NagatoPain. Pff... tysiące ludzi, a nawet nie wiedzą, że należą do rzeczy, która nie istnieje...
Odpisz
7 maja 2010, 16:23
extra
Odpisz
7 maja 2010, 16:03
jak subkultura może się sprzedawac?
Pfff..."nie ma emo"
Czyli tysiące ludzi należą do nieistniejącej subkultury,tak?
Odpisz
7 maja 2010, 15:42
Subkultura emo nie istnieje!!!Ta subkultura to po prostu pop-punk, nazwany emo, żeby się lepiej sprzedawał.Prawdziwe emo było ściśle związane z sukulturą hardcore, co oznacza, że isniała tylko subkultura hardcore.
Odpisz
7 maja 2010, 15:38
subkultura emo istnieje...
psss...
Odpisz
7 maja 2010, 15:33
Ciekawe czy znowu mi usuniesz komentarz???
Odpisz
7 maja 2010, 15:33
Emo (skrot od emocional hardcore lub emocore) to styl w muzyce Hardcore ktory powstal w latach 80 XX wieku. Od poczatku byl on zwiazany z subkultura Hardcore a wiec subkultura emo nigdy nie istniala. Z wikipedi: Zauważalne cechy emo to: występujące w jednym utworze, często chaotyczne, przejścia od muzyki głośnej i szybkiej do delikatnej, spokojnej, dynamizm, przerwy melodyczne, szaleńcze/szorstkie krzyki i wrzaski, wściekłe/abstrakcyjne/introspektywne teksty.Ta muzyka ktora wy nazywace emo to poprostu pop punki ktore popkultura nazwala emo bo alternatywniej brzmi co za tym idzie - bedzie sie lepiej sprzedawac.
Odpisz
7 maja 2010, 15:31
Pff -.-
Odpisz
7 maja 2010, 15:22
1 dałam
Odpisz
7 maja 2010, 15:22
5 dałam
Odpisz