🕊️𝐏𝐚𝐱 𝐓𝐞𝐜𝐮𝐦🕊️
Witam na moim profilu.
Od razu zaznaczę, iż jestem otwarty na rozmowy i poznawanie nowych ludzi. Nie wahaj się więc zostawić komentarz na profilu, lub zaprosić mnie do rozmowy, jeżeli chcesz ze mną o czymś pogadać lub o coś zapytać czy też po prostu się ze mną zapoznać.
Discorda mam, ale tu go nie podam. Od tego są wiadomości, więc w razie czego to proszę pisać tam.
Jestem z dziury zabitej dechami, gdzieś w walijsko-mandżurskim. Konto założyłem tu w lutym 2026, głównie z myślą o próbie odnowienia kontaktu z jedną konkretną osobą, ale planuję też korzystać z serwisu, dopóki moja misja nie zostanie zakończona, jeżeli kiedykolwiek się to stanie.
Etymologia mojej nazwy wiąże się z moim innym, prehistorycznym już nickiem, który przepadł w odmętach internetu. Jego pierwszy człon stanowiło właśnie imię "Kan-". Wymawia się tak samo, jak się piszę. Drugi człon, "-Nuq", jest już bardziej współczesny, i nie jest powiązany z tymże zaginionym nickiem. Wymawia się go jak stolicę Grenlandii - Nuuk.
Ostatnia aktualizacja opisu: 27.08.2026
☆-------------------------☆
Moje główne zainteresowania to:
- genealogia
- heraldyka
- historia (również alternatywna i szczególnie regionalna)
- kartografia
- kaiju
- opuszczone miejscowości i tym podobne
- ornitologia
- weksylologia
- worldbuilding
- zoologia
W mniejszym stopniu interesuję się również militariami, modelarstwem, morzem, oraz pszczelarstwem. Niżej rozwinę te zainteresowania, które uważam za najbardziej istotne.
☆-------------------------☆
Zainteresowanie historią rozwinę tylko w kwestii regionalnej. Jej głównym punktem są nieistniejące miejscowości (ale oczywiście nie ogranicza się to tylko do tego). Od 2022 jestem w trakcie tworzenia mapy takich miejscowości dla mojego regionu. Ma to być lokalny przewodnik internetowy po tych miejscach, z opisaną historią każdego z nich (na tyle, ile pozwalają dostępne źródła). W ramach tego projektu miałem również przyjemność rozmawiać z dawnymi mieszkańcami niektórych miejsc. Jest jeszcze drugi projekt, którego celem jest zbadanie zasadności nazw nadanych po 1945.
Ornitologia to u mnie stosunkowo młode zainteresowanie, dopiero od kilku lat je w sobie mam (stan na 2026). W wolnej chwili fotografuję i nagrywam głosy ptaków, oraz pogłębiam swoją wiedzę o nich. W ramach tego zainteresowania kolekcjonuję również ich pióra znalezione w terenie - i od zebrania pierwszego pióra też wszystko się zaczęło. Moja kolekcja obecnie nie zawiera nic unikatowego. Uprzedzając wszelkie pytania, nie mam ulubionego gatunku.
W ramach mojego zainteresowania historią interesuje mnie też kartografia (mapy). Akurat tu nic więcej do dodania nie mam; po prostu lubię patrzeć na mapy i śledzić oraz interpretować szczególiki.
O worldbuildingu będzie krótko; obecnie tworzę fikcyjny świat, ale nie wiem jeszcze, czy będzie tu jakiś dalszy cel poza "for fun".
☆-------------------------☆
Coś, co chyba warto rozwinąć, to moje zainteresowanie kaiju, które opiszę tu w osobnej sekcji.
Z japońskiego "kaiju" jest to "dziwna bestia". Być może niewiele to mówi, ale jak dopowiem, że kaiju to np. Godzilla, to może stanie się to dla czytelnika jaśniejsze. To zainteresowanie to coś, co targam ze sobą od dzieciństwa. Miałem je już dawno temu, ale po jakimś czasie wygasło, bo wśród moich znajomych nie było zdaje się nikogo, kto by się tym interesował. Powracało ono od czasu do czasu później, w większym lub mniejszym stopniu, aż w końcu zakorzeniło się we mnie na stałe - tu częściowo dzięki znajomym poznanym zza granicy, co też się tym interesują, bo miało to spory wpływ na jego powrót.
W moim przypadku jest to nie tylko fascynacja wyglądami kaiju, ale również zrozumienie fabuły, jaka występuję (zgadza się, filmy kaiju to nie tylko "potwór niszczy miasto", tam jest też fabuła). Pod koniec marca 2026 postanowiłem rozpocząć oglądanie filmów o Godzilli, od początku do końca, wszystko, co do tej pory powstało, aby z ową fabułą się zapoznać i "dogonić serię" (czytaj być na bieżąco). Cel ten został osiągnięty 26.07.2026, przynajmniej do listopada, bo wtedy wychodzi najnowszy film. W między czasie może uda mi się obejrzeć filmy z Gamerą, bo tych jest o wiele mniej.
Jest to tego typu zainteresowanie, gdzie jestem nerdem.
Filmy z tej tematyki oglądam z napisami po angielsku i z oryginalnym audio japońskim (oprócz filmów amerykańskich, tam napisów mi nie trzeba); nie ufam polskim tłumaczeniom. Nie mam po prostu przekonania, że są one dobre, ale może zrobię kiedyś porównanie, czy moje obawy są uzasadnione, czy też nie.
W ramach tego zainteresowania mam też własny projekt, nad którym pracuję.
☆-------------------------☆
Tu będzie powoli powstawała moja lista ulubionych filmów kaiju, na razie jest w budowie. Wszystkie nazwy zapisane po angielsku; nazwy polskie, przynajmniej w większości wymienionych filmów, łatwo można znaleźć. Kolejność losowa.
- Godzilla (1954)
- Godzilla (2014)
- Godzilla Minus One (2023)
- Shin Godzilla (2016)
- Mothra vs. Godzilla (1964)
- Invasion of Astro-Monster (1965)
- Godzilla vs. Mechagodzilla (1974)
- Terror of Mechagodzilla (1975)
- Godzilla vs. Biollante (1989)
- Godzilla vs. Mechagodzilla II (1993)
- Godzilla vs. SpaceGodzilla (1994)
- Godzilla vs. Destoroyah (1995)
- GMK (2001)[𝟏]
- Godzilla Against Mechagodzilla (2002)
- Godzilla: Tokyo SOS (2003)
- A Giant Warrior Descends on Tokyo (2012)[𝟐][𝐊]
- Gamera vs. Barugon (1966)
- Gamera vs. Gyaos (1967)
𝟏 - pełna nazwa Godzilla, Mothra and King Ghidorah: Giant Monsters All-Out Attack
𝟐 - bardziej znany jako Giant God Warrior Appears in Tokyo
𝐊 - film krótkometrażowy
Czy będzie osobny ranking ulubionych kaiju? Możliwe.
☆-------------------------☆
Wybrani ulubieni twórcy muzyczni:
- Akira Ifukube
- Behavior
- Eiffel 65
- Inna
- Jar
- Kraftwerk
- Kult
- Kino
- Linkin Park
- rozmaici twórcy Eurobeat
- Rammstein
- Sabaton
- Skillet
- Żywiołak
- The Kelly Family
- U96
- Pull The Wire
☆-------------------------☆
Bardzo rzadko zaglądam do literatury, ale jednak zdarza mi się od czasu do czasu coś przeczytać. Poniżej, w losowej kolejności, wybrane dzieła, które mi się spodobały:
- R. Adams, "Wodnikowe Wzgórze" (1972)
- H. G. Wells, "Wojna światów" (1898)
Lista będzie z czasem aktualizowana...może.
☆-------------------------☆
Chodźcie, oprowadzę was po moich skromnych hektarach, skoro już tu jesteście.
---𝐏𝐀𝐒𝐈𝐄𝐊𝐀---
Na początek pasieka, czyli moje pszczoły. Mam tutaj 10 uli, i w każdym coś innego jest. Krótko opowiem, w dużym uproszczeniu, w czym każdy miód pomaga.
- Ule 1-2 to miód akacjowy. Bardzo jasny. Polecany w walce z bezsennością i kaszlem, polecany również dla cukrzyków. Słodki, trochę kwaskowaty, dla niektórych może być trochę mdły.
- Ule 3-4 to miód lipowy. Wielu powie, że to ten właśnie miód ma najlepszy smak, chociaż oczywiście jest to kwestia dyskusyjna. Dobry do walki z gorączką, grypą, zapaleniem zatok, działa też uspokajająco. Jego kolor to zielonkawożółty bądź też podchodząca pod złoty żółtość. Smak słodki, czasami gorzki i trochę ostry.
- Ule 5-6 to miód rzepakowy. Kolor biały, lub szary, a smak bardzo słodki. Przyspiesza gojenie ran, dobry do leczenia nerek czy układu pokarmowego na przykład.
- Ule 7-8 to miód spadziowy. Ciemny, czasami prawie czarny. Smak dosyć intensywny, mało żywiczny, czasami kwaśny i gorzkawy. Wzmacnia serce i układ krążenia, ma też aktywność bakteriobójczą.
- Ule 9-10 to miody wielokwiatowe. Barwa rozmaita, od jasnej, kremowej, do takiej herbacianej, jasnoszarej lub brązowej. Smak łagodny, słodki. Uodparnia osoby uczulone na pyłki, dobry w zwalczaniu chorób wątroby.
Mam pokoleniowy spór z ludźmi uważającymi się za pszczelarzy faktycznie nimi nie będąc, bo to oni zazwyczaj sprzedają fałszywy miód w sklepach. Takiego czegoś miodem nazwać nie można, jest to co najwyżej produkt wizualnie udający miód.
---𝐒𝐀𝐃 𝐎𝐖𝐎𝐂𝐎𝐖𝐘---
Jest jeszcze mały sad owocowy, otoczony specjalnie drutem ostrzowym, aby nikt mi tu niczego nie kradł. A uprawiam tu następująco:
- jabłonie
- grusze
- śliwy
- czereśnie
- wiśnie
- mirabelki
☆-------------------------☆
Tu się jeszcze coś w przyszłości da...
Komentarze
Odświeżwczoraj, 14:17
Witam odwzajemniam wizytę.
Odpisz
wczoraj, 14:18
@Sok_z_winogronek: A dziękuję pięknie
Odpisz
2 marca, 18:00
Chronię profil
Odpisz
9 września, 11:03
@Mateo_: Nigdy w sumie za to nie podziękowałem, także ten - dziękuję.
Odpisz
6 września, 19:12
Hej
Odpisz
6 września, 19:50
@Swiety_Dab: Cześć
Odpisz
6 września, 20:28
@Kannuq: co tam?
Odpisz
Edytowano - 6 września, 21:41
@Swiety_Dab: Szału nie ma. Od jakiegoś czasu jest dosyć średnio, czyli nie źle, ale też nie jakoś super dobrze. Dzisiaj nic ciekawego natomiast u mnie nie było.
A tam?
Odpisz
7 września, 18:39
@Kannuq: a całkiem dobrze, trochę jestem zmęczony
Odpisz
7 września, 21:11
@Swiety_Dab: To dobrze, że dobrze. Skoro jesteś zmęczony, to w takim razie życzę Ci spokojnego wieczoru i dobrego odpoczynku.
Odpisz
7 sierpnia, 19:29
Hej hej
Opowiesz coś o worldbuildingu w swoim wykonaniu?
Odpisz
Edytowano - 7 sierpnia, 21:00
@Davidis: Witam Cię serdecznie! Worldbuilding, powiadasz? Co nieco Ci na ten temat opowiem.
Worldbuildingu podejmowałem się kilka razy. Większość wcześniejszych projektów trafiła do kosza, bo mi się nie podobały, ale został jeden, na którym teraz skupiona jest cała moja uwaga w tym temacie. Jest on angielskojęzyczny, ale być może zrobię też wersję polską. Jest to fikcyjny świat, który jest, jakby to nazwać, wszechświatem kieszonkowym. Tak jakby, bo z definicją jeszcze się waham, czy na pewno to pasuje, ale jest to coś jakby inny wymiar, który jest połączony z Ziemią za pomocą ukrytych przejść. Od samej Ziemi kraina ta jest o ileś razy większa, zarówno powierzchniowo, jak i ludnościowo. Jest ona zamieszkiwana przez jedną rasę - antropomorficzne, humanoidalne ptaki, reprezentujące wszystkie obecnie żyjące gatunki tychże zwierząt na naszej planecie, tyle że właśnie anthro (rasa dzieli się umownie na rodziny, a w każdej rodzinie określone rodzaje ptaków, czyli każdy się znajdzie). Mają one własną kulturę, historię, sztukę, system wierzeń, prawo, itd. itp.. Cała ta kraina funkcjonuje również jako ogromny twór polityczny, coś na wzór państwa federalnego. Jest to stosunkowo młody projekt, więc bardzo dużo rzeczy nie mam jeszcze ustalonych, ale już na tym etapie jestem z tego dzieła zadowolony.
Osobiście uważam, że moje zainteresowanie ornitologią, a ten projekt, nie są jakoś specjalnie powiązane, a to, że w tym drugi akurat są ptaki, to zbieg okoliczności. Natomiast są z tego pewne plusy, bo to pierwsze zainteresowanie pozwala mi pewne cechy w tym projekcie odzwierciedlić ze względu na nabytą wiedzę.
Tak jak zawarłem w swoim opisie, jeszcze nie wiem, czy będę to rozwijał w coś poważniejszego. Zdaje sobie sprawę, że ma to potencjał, i to nie mały, ale nie mam pomysłu, jakby go sensownie wykorzystać.
Odpisz
Edytowano - 7 sierpnia, 21:31
@Kannuq: Ok, dziękuje, za wyjaśnienie i muszę przyznać, że brzmi ciekawie. Zgaduje, że koncept oparty na jest na bardziej o typowe sience fiction
I mam nadzieję, że jakieś sówki też by się tam znalazły xD
A tak serio, to osobiście myślę, że jakaś historia obsadzona w tej konwencji mogła by się sprawdzić.
Znaczy wiem z własnego doświadczenia, że przelanie czegoś na papier i stworzenie z tego sensownej historii kosztuje sporo wysiłku, ale jakby kiedyś coś powstało, to chętnie bym przeczytał, bo przyznam się, że lubię wgłębiać się w takie projekty
Odpisz
Edytowano - 7 sierpnia, 21:51
@Davidis: A dziękuję, miło, że zainteresowałem tym projektem.
Oczywiście, że sowy są! Będzie pewnie parę postaci sowich, co będą jakąś rolę w historii tej krainy miały. Coś się ugotuję.
Odpisz
Edytowano - 8 sierpnia, 10:03
@Davidis: Uzupełnienie, bo przypomniało mi się, że w tradycyjnych wierzeniach dla tego świata jest bóg zimy Scanhiems, uosabiający surowość, wytrwałość i konieczność odpoczynku. W zależności od regionu jest on przedstawiany jako myszołów włochaty, albo jako puchacz śnieżny, czyli jako sowa się liczy. W związku z tym na tą chwilę jest to jedyna ważniejsza postać sowia, bo żadnej ważniejszej sowy poza nim jeszcze nie wymyśliłem.
Odpisz
Edytowano - 8 sierpnia, 11:08
@Kannuq: Ok, czuje się usatysfakcjonowany xD
Podoba mi się jego symbolika, w sensie dobrze pasują puchacza śnieżnego (i myszołowa włochatego), ale nie są aż tak oczywiste jak myśli się o sowie
Odpisz
29 sierpnia, 21:07
@Davidis: Kolejne uzupełnienie, bo czemu nie? :D
Za dużo tu szczegółów, aby wszystko zmieścić w jednym komentarzu, więc w skrócie, przez ów świat w pewnym momencie ma przetoczyć się 80-letnia wojna domowa między różnymi frakcjami. W późnych etapach frakcje te mają zjednoczyć się przeciwko wspólnemu wrogowi, jakim są anarchiści (w tym uniwersum to taki odpowiednik nazistów), i ich ostatecznie pokonać. W szeregach ruchu anarchistycznego mam w planach, aby była żeńska sowa, która byłaby jednocześnie generałem, czyli ogólnie, postać negatywna za samą przynależność do anarchistów. Póki co druga istotna postać sowia, poza Scanhiemsem, o którym już pisałem.
Nie wybrałem jeszcze konkretnego gatunku, bo to nadal dosyć świeży pomysł, więc... pozwolę Ci w tej sprawie zadecydować! Jeżeli chcesz, i jeżeli masz jakiś pomysł na to, jaki gatunek w tej roli widzisz. Jeżeli nie, to nic nie szkodzi oczywiście.
Odpisz
29 sierpnia, 21:19
@Kannuq: Wow, to miło z Twojej strony :D
Hmmm, osobiście widziałbym w tej roli puszczyka uralskiego, bo są strasznie wojownicze i agresywne jeśli chodzi o obronę terytorium, a myślę że takie cechy pasowały by do anarchistycznej pani generał. Oczywiście są jeszcze większe puchacze, ale puchacze to dla mnie bardziej tacy sowi arystokraci i nie do końca pasują mi do tej roli
Przynajmniej taką mam sugestie, ale jeśli masz inną, to nie będę jej bronił jakoś mocno xD
Odpisz
Edytowano - 29 sierpnia, 21:35
@Davidis: Dobry pomysł, bo faktycznie, puszczyk uralski potrafi zażarcie bronić swojego terytorium podczas lęgu, nawet przed człowiekiem (w samym "Przewodniku Collinsa" do ptaków, w sekcji poświęconej temu gatunkowi, jest ostrzeżenie, żeby od takiego gniazda się oddalać, jeżeli się jedno znajdzie). Mszarny podobno też tak potrafi, ale to jednak o uralskim częściej się słyszy.
Nie mam żadnych obiekcji co do tej propozycji, bo zgadzam się z cechami, które napisałeś, więc niech tak będzie - pani generał to puszczyk uralski! Możesz więc być dumny, bo od teraz masz wkład w projekcie xD
Na pewno będzie dla tej sowy w przyszłości jakiś art zrobiony przez moją znajomą, która zgodziła się te pomysły ilustrować (ja niestety talentu w rysowaniu nie mam, jestem bardziej od wymyślania pomysłów, a przy wdrażaniu ich w życie polegam na innych, którzy mają takie umiejętności). W związku z tym, myślę, czy by nie założyć "sekcji" w swojej galerii (która w dniu pisania jest pusta), gdzie by były rzeczy i zagadnienia związane z tym projektem trzymane, a przynajmniej część z nich, w tym wspomniany art.
Odpisz
29 sierpnia, 21:48
@Kannuq: Ta, sam widziałem taką historię na własne oczy, tylko z udziałem zwykłego puszczyka. U mojego sąsiada kiedyś miał gniazdo na kasztanowcu i koegzystowali do czasu, aż sąsiad postanowił zajrzeć sobie do dziupli i pooglądać młode. Skończył z rozciętą głową i stracił czapkę. Puszczyk doczekał do końca sezonu, ale później gniazdował już chyba w opuszczonym gospodarstwie kawałek dalej
Jej, w takim razie się cieszę :D
I w sumie spoko pomysł z tym wrzucaniem do galerii
Odpisz
Edytowano - 29 sierpnia, 22:00
@Davidis: Ja kiedyś słyszałem, odnośnie puszczyka (też tego zwykłego), że komuś wbił w ramię szpony, tyle tylko, że chyba to był osobnik ratowany przez specjalistów z ośrodka rehabilitacji zwierząt, i komuś z tego grona się oberwało. Na pewno nieprzyjemne doświadczenie, bo szpony są długie, to i głęboko się wbijają. Co prawda nie jest to sowa tak waleczna jak jej kuzyn z Uralu, ale jednak potrafi być agresywna.
Nie chcę oceniać tu człowieka (sąsiada), którego nie znam, ale z opisu wynika dla mnie, że trochę sam się o to prosił, skoro podchodził pod i zaglądał do samego gniazda (czego w ogóle nie powinno się robić; płoszony ptak może porzucić wtedy lęg, albo właśnie można dostać łomot). Nie obrażając go oczywiście, ale na pewno jest to nauczka na całe życie.
Cieszę się, że uznajesz pomysł z galerią za spoko. Coś pomyślę w tym kierunku...
Odpisz
29 sierpnia, 22:12
@Kannuq: Słyszałem, że podobne coś z udziałem ratowanego jastrzębia zakończyło się natychmiastową utratą przytomności, więc tym bardziej podziw dla wszystkich ratowników
Nie no prosił, nawet od swojej wiekowej już wtedy matki, dostał srogi opiernicz, że sam się prosił i jeszcze mnie naraził, bo byłem w pobliżu (na swoje usprawiedliwienie powiem, że miałem wtedy 6-7 lat i zobaczenie sówek z bliska wydawało mi się ciekawym pomysłem, dziś na pewno nie odwaliłbym czegoś podobnego), a sowa nigdy większych problemów nie sprawiała
Odpisz
Edytowano - 29 sierpnia, 22:20
@Davidis: Nie no luz, nie będę Cię winił przecież za coś, czego nie zrobiłeś, bo to nie Ty byłeś inicjatorem tej akcji. Ważne, że nic Ci się wtedy nie stało, bo by była z tego na pewno grubsza sprawa.
Odpisz
29 sierpnia, 22:25
@Kannuq: Ano racja
Ale przynajmniej taki pozytyw, że mniej więcej, od wtedy zacząłem się interesować sowami xD
Odpisz
29 sierpnia, 22:28
@Davidis: O, no to zawsze coś. Twoje życie i zdrowie było narażone, ale przynajmniej odblokowałeś nowe zainteresowanie życiowe xD
Odpisz
28 sierpnia, 17:49
Ciekawy opis
Odpisz
28 sierpnia, 17:59
@Swiety_Dab: A dziękuję.
Odpisz
6 sierpnia, 22:34
wow, jaki porządny opis
Odpisz
Edytowano - 6 sierpnia, 22:38
@Jakis_Uzytkownik: Powiedzmy... XD
Jeszcze jest w budowie, będzie aktualizowany co jakiś czas. Ale cieszy mnie, że wygląda porządnie w Twoich oczach.
Odpisz